Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NA OBIAD. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NA OBIAD. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 maja 2013

Kurcze pieczone w piwie.


Cześć Wam! Mam nadzieję, że Ty i twoi znajomi lubicie kurczaka, bo dzisiaj pokażę Ci przepis, którym nakarmisz nie tylko całą rodzinę, ale i wszystkich swoich przyjaciół. Może się wydawać, że przygotowanie kura w piwie pochłonie nam sporo czasu, a to nie jest prawda. Całą robotę odwala za nas piekarnik, a wszystko co my musimy zrobić to zamarynować kurczak, i nabić go na butelkę od piwa. No i wstawić do piekarnika.

Kurczaka w takiej formie, pierwszy raz miałem okazję spróbować kilka lat temu będąc w odwiedzinach w Łowiczu. Pani Marysia zaserwowała właśnie to danie, i pierwsza moja myśl jaka przeszła mi przez głowę to "kurcze pieczone, to jest naprawdę dobre, kiedyś spróbuję tego w mojej kuchni". I spróbowałem.
Do towarzystwa dodałem pokrojone w słupki i posypane imbirem marchewki, które w efekcie podlane wylewającym się piwem stworzyły taki smak, który ciężko mi opisać jednym słowem! Przepyszny? Rewelacyjny? Fenomenalny? ....


To potrzebujemy:
1 kurczak (ok 2 kg)
butelka 500ml piwa
1 łyżka oliwy z oliwek
przyprawy (sól, pieprz, czosnek, chili, papryka, zioła prowansalskie)

Dodatkowo:
1/2kg marchewki
2 ząbki czosnku
pół łyżeczki imbiru


Przygotowanie:
1. Naszego kura natrzeć delikatnie oliwą z oliwek.
2. Ulubione przyprawy wymieszać i również nasmarować nim kurczaka.
3. Zostawić na noc w lodówce, a jeśli nie masz na to czasu, to zostaw kurczaka na conajmniej 2 godziny w przyprawach.
4. Butelkę z piwem dokładnie oczyść z naklejek.
5. Delikatnie nakładamy kurczaka na otwartą butelkę i ustawiamy na blasze lub naczyniu żaroodpornym lekko wypełnionym wodą.
6. Marchewki oczyścić i pokroić w słupki, ułożyć pod naszym kurczakiem. Posypać imbirem i lekko zamieszać. Gdzieniegdzie wcisnąć ząbki czosnku.
7. Piec z termoobiegiem w temperaturze 160'C zgodnie z zasadą około godziny na każdy kilogram kurczaka.


Pod wpływem temperatury piwo powinno zacząć się wylewać się z butelki. Jeżeli ten proces będzie szedł opornie to co jakiś czas wsyp do butelki pół łyżeczki soli.



wtorek, 16 kwietnia 2013

Jamie Oliver i jego sos bolognese.


Nie jestem fanem makaronów. Prawdę mówiąc, akceptuje je tylko w rosole i przyrządzone ze szpinakiem i tuńczykiem. Na dodatek myślałem, że nie cierpię spaghetti bolognese. Na szczęście okazało się, że te, które miałem okazje jeść wcześniej w knajpach było po prostu źle przyrządzonym spaghetti, i bardzo nie dobrym.
Mam też dobrych ludzi wokół siebie, którzy zawsze służą dobrą radą, i ostatnio jeden z nich, kiedy kompletnie nie wiedziałem co ugotować na obiad, powiedział: "Po co ci w domu te wszystkie książki kucharskie, bierz pierwszą lepszą, otwórz na chybił trafił i obiad prawie gotowy. I nie zapomnij mnie zaprosić :)"
I tak otworzyłem książkę "Każdy może gotować" Jamiego Olivera na stronie 165, i zabrałem się za przygotowanie spaghetti z sosem bolognese, właśnie z jego przepisu.


Swoją drogą - lubię tę książkę - prosta, dobrze przygotowana, i naprawdę - nie da się schrzanić żadnego z nich. Nawet jeśli gotowanie, to Twoja pięta achillesowa. No i dzięki temu, uświadomiłem sobie, że sos bolognese z którym miałem do czynienia kiedyś, był po prostu nie doprawioną imitacją tego sosu.



Do przyrządzenia naprawdę dobrego sosu bolognese (4-6 porcji), potrzebujemy:
2 plastry wędzonego boczku
2 średnie cebule
2 ząbki czosnku
2 marchewki
2 łodygi selera naciowego
oliwa z oliwek
2 czubate łyżeczki suszonego oregano
500g mięsa mielonego (wołowego, wieprzowego lub wołowo-wieprzowego) (użyłem wołowego)
2x400-gramowe puszki krojonych pomidorów
sól, pieprz
pęczek świeżej bazylii
400-500 g makaronu spaghetti
100 g sera



Przygotowanie sosu: 
1. Na początek drobno kroimy boczek.
2. Cebule, czosnek, marchew i seler obieramy i drobno siekamy.
3. Patelnię skrop delikatnie oliwą, wrzuć drobno pokrojony boczek i oregano. Smaż mieszając, aż uzyskasz lekko złotawy odcień boczku.
4. Następnie na patelnię wrzuć warzywa i smaż ok. 7 minut, co jakiś czas mieszając.
5. Dodaj mięso i pomidory - wymieszaj. Puszki bo pomidorach napełnij wodą (na oko) i wlej zawartość na patelnię.
6. Posól i popierz. 
7. Od łodyżek poodrywaj listki bazylii (będą potrzebne do dekoracji), łodyżki posiekaj i dorzuć do warzyw na patelni.
8. Doprowadź sos do wrzenia, następnie zmniejsz ogień i gotuj pod przykryciem około godziny, mieszając co jakiś czas, aby sos nie przywrł.
9. Zdejmij naczynie z ognia.
10. Zetrzyj ser, część dodaj do sosu, a część zostaw do posypania przed podaniem.
11. Tak samo robimy z liśćmi bazylii. Część rwiemy i dorzucamy do sosu, a część zostawiamy do dekoracji.


SOS WYMIESZAJ, SPRÓBUJ I DOPRAW JEŚLI TO KONIECZNE! PODAWAJ ZE SWOIM ULUBIONYM MAKARONEM!
SMACZNEGO! :)

Przepis pochodzi z książki "Każdy może gotować" Jamiego Olivera.

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Apetytu na Italię ciąg dalszy...


Obok pizzy na razowym spodzie (która zdała egzamin na piątkę z plusem) na stole pojawiła się też ta tradycyjna, do której przepis już się tutaj znalazł. O tym czy smakowała powinni wypowiedzieć się sami "jedzący". Blacha po kilku minutach była już pusta, a to oznacza tylko jedno: smakowało. A ja nie ukrywam, że mnie to niezmiernie cieszy, i że jest to jeden z moich ulubionych przepisów na spód od pizzy.
Spróbujcie sami.

Będziecie potrzebować:
Na ciasto: 450g mąki; 30g świeżych drożdży; 3-4 łyżki oliwy z oliwek; 1 płaska łyżka czosnku granulowanego; 0,5 szklanki mleka; 0,5 szklanki wody; szczypta soli.
Na sos: Mała puszka całych pomidorów lub 2 obrane pomidory; garść bazylii; zioła prowansalskie; 4 ząbki czosnku; 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego; sól i pieprz.
Dodatki: ser, pieczarki, kiełbaska.

Jak zrobić?
1. Przygotowujemy ciasto. Mąkę przesiewamy na stolnicę lub do dużej miski.
2. Dodajemy sól, czosnek i rozdrobnione drożdże.
3. W dzbanku łączymy mleko i wodę.
4. Do ciasta dolewamy oliwę z oliwek, rozcieńczone mleko i zagniatamy.
5. Wyrabiamy przez około 15 minut.
6. Gotowe ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce, aż do wyrośnięcia. (+/- 1h).
7. W tym czasie przygotowujemy sobie dodatki, którymi chcemy wypełnić pizzę.
8. W czasie kiedy ciasto "rośnie" przygotowujemy sos. Potrzebne składniki umieszczamy w robocie kuchennym i miksujemy do uzyskania gładkiej masy.
9. Blachę do pieczenia natłuszczamy masłem lub wykładamy papierem do pieczenia.
10. Nastawiamy piekarnik na 220'C.
11. Ciasto rozwałkowujemy, nakłuwamy widelcem i smarujemy sosem pomidorowym.
12. Ciasto wykładamy naszymi ulubionymi dodatkami.
13. Pieczemy przez około 25 minut.

Smacznego!




czwartek, 17 stycznia 2013

Apetyt na Italię - część pierwsza.


Nie, nie! Wbrew pozorom, post nie będzie poświęcony książce Matthew Fort'a "Apetyt na Italię. Vespaniała podróż kulinarna". Chociaż nie będę ukrywał - kiedyś miałem ochotę tę książkę przeczytać. I na pewno to zrobię, jednak teraz mam inne "must read", i "Apetyt..." zszedł na drugi plan.
Wracając do dzisiejszego posta, to dzisiaj (w następnym poście także) będzie o pizzy, która chodziła za mną (i nie tylko za mną) już od dłuższego czasu. Wiem, że najprościej byłoby wykręcić numer do najbliższej pizzerii, złożyć zamówienie, i !viola!. Pizza w mig ląduje na stole, gary nie piętrzą się w zlewie, a i czas na robociźnie zaoszczędzony. 
Na szczęście, lubię marnować(???) czas w taki właśnie sposób i postanowiłem wypróbować znaleziony kiedyś przepis na razowy spód do pizzy. Teraz, będąc po wypróbowaniu "razowej pizzy", bo tak pozwoliłem sobie ją nazwać, żałuję, że nie miałem w lodówce więcej sera..... A na światowy dzień pizzy na pewno wrócę do tego przepisu, i wzbogacę go większą ilością dodatków!

Dzisiaj potrzebowałem tylko/aż:
Na ciasto: 2 szklanki mąki pszennej razowej (typ 2000); 1 szklanka mąki pszennej; 3 łyżeczki suchych drożdży; 200-250 ml wody, łyżeczka soli, 4 łyżki oliwy z oliwek.
Na sos: Mała puszka całych pomidorów lub 2 obrane pomidory; garść bazylii; zioła prowansalskie; 4 ząbki czosnku; 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego; sól i pieprz.
Dodatki: ser, pieczarki, kiełbaska


Jak zrobiłem?
1. Przygotowujemy ciasto. Wszystkie składniki: mąkę, drożdże, wodę, sól i oliwę łączymy w misce i wyrabiamy ciasto. Gotowe ciasto odkładamy w ciepłe miejsce (pod przykryciem) na około godzinę.
2. W czasie kiedy ciasto "rośnie" przygotowujemy sos. Potrzebne składniki umieszczamy w robocie kuchennym i miksujemy do uzyskania gładkiej masy.
3. Przygotowujemy dodatki, którymi chcemy wypełnić naszą pizzę!
4. Blachę do pieczenia natłuszczamy masłem lub wykładamy papierem do pieczenia. Gdy nasze ciasto podwoi swoją objętość, dzielimy je na dwie części i rozwałkowujemy. 
5. Rozwałkowany spód nakłuwamy (np. widelcem) i smarujemy sosem pomidorowym. 
6. Ciasto wykładamy naszymi ulubionymi składnikami. U mnie pieczarki, kiełbaska i ser żółty.
7. Pizzę wkładamy do rozgrzanego do 220'C piekarnika, i po około 20-25 minutach możemy zasiadać do stołu! :-)



sobota, 5 stycznia 2013

Tarta znad Wisły.


Jeszcze w starym roku odwiedziła nas Iwka, którą przywitaliśmy nie chlebem i solą, ale ogniskiem i tartą z pomidorami, bazylią i mozzarellą. Okazało się, że przygotowanie tarty z właśnie tymi dodatkami było strzałem w dziesiątkę. co prawda lekko niedosolonym strzałem w dziesiątkę, ale co tam, i tak wystarczyło kilka minut, aby pozostały tylko okruszki :-) Za to brak soli nadrobiła nadwiślańska sceneria, która towarzyszyła nam podczas wcinania tarty. Stąd też wziął się tytuł tego posta.


Potrzebne składniki na spód do tarty: 250g mąki, 125g masła, 1 żółtko, szczypta soli, 2 łyżki wody.
Przygotowanie: Wszystkie składniki dokładnie zagnieść i wyrabiać, aż ciasto stanie się gładkie. Formujemy kulkę, zawijamy w folię spożywczą i odstawiamy do zamrażalnika na około 30 minut.

Po 30 minutach schłodzonym już ciastem wylepiamy dno i boki foremki do tarty. Ciasto nakłuwamy widelcem lub wysypujemy na nie ziarna grochu, aby zbytnio nie urosło. Pieczemy w nagrzanym do 180'C piekarniku przez 15 minut.
Potrzebne składniki na farsz do tarty: mozzarella, 6 pomidorków koktajlowych, kilka liści bazylii, 2 pieczarki (opcjonalnie), 2 jajka, 125ml śmietany 18%, szczypta soli, szczypta pieprzu.
Przygotowanie: Mozzarellę i pieczarki kroimy na cienkie plastry, a pomidorki koktajlowe dzielimy na pół. Jajka delikatnie ubijamy ze śmietaną (tak, aby nie doprowadzić do powstania piany). Doprawiamy solą i pieprzem (o czym ja zapomniałem :))))
Po 15 minutach wyciągamy ciasto z piekarnika. Wysypujemy na nie mozzarellę, pieczarki i przekrojone na pół pomidorki koktajlowe na ciasto. Na nich ułożyć listki bazylii, a na koniec równomiernie wylewamy masę z jajek i śmietany i zapiekamy w 180'C przez około 30 minut.


Tartę podajemy na ciepło - nawet w warunkach polowych. :-)


na zdjęciu: Iwka
rysował: Slavkomir klik
fotografował: Toffik klik

niedziela, 21 października 2012

Lekko pikantna zupa-krem z dyni.


     Trwa sezon na dynię. Wszyscy dookoła robią "coś" smacznego z tego warzywa. Ktoś pochwalił się świetną zupą-kremem z dyni. Inni ze smakiem zjadają takie pomarańczowe ciasta, ciasteczka i babeczki, a jeszcze inni przyrządzą fantastyczne racuchy lub farsz do naleśników. Skoro wszyscy to wszyscy! Dlatego kupiliśmy ostatnio taką duuuużą dynię, że moglibyśmy wykarmić wszystkich dookoła.

Nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji spróbować zupy-kremu z dyni, dlatego to właśnie ją postanowiliśmy przyrządzić. Mimo, iż nie mieliśmy bladego pojęcia jak się za to zabrać :-). Spędziliśmy dużo czasu na szperaniu w internecie, studiowaniu przepisów i porad. Ostatecznie wszystko odbyło się spontanicznie.

Potrzebowaliśmy:
200g miąższu z dyni
200g marchwi
500 ml bulionu
1 dużą cebulę
2-3 łyżki oliwy z oliwek
przyprawy/szczypior/groszek ptysiowy

 
Jak zrobić?
1. Na sam początek grillujemy dynię na suchej patelni, aż zmięknie i lekko się przyczerni.
2. Na oliwie z oliwek podsmażamy posiekaną cebulę, aż się zeszkli. Dodajemy marchewkę i smażymy aż zmięknie.
3. Dynię, marchewki i cebulę wrzucamy do garnka, zalewamy bulionem i przez chwilę gotujemy.
4. Zupę miksujemy na krem.
5. Doprawiamy do smaku cytryną, solą, pieprzem, chili.
6. Na talerzu udekorować śmietaną, posypać posiekanym szczypiorkiem i groszkiem ptysiowym (opcjonalnie).


Dobra, lekko pikantna zupa-krem jest idealna na takie dni jak te! Zimne i pochmurne! Polecam :-)

niedziela, 14 października 2012

Leniwa niedziela i pierogi z kurkami i szypiorkiem.


     Dzisiaj jest jedna z tych niedziel, które nazywam leniwą. Wstać z łóżka było o wiele ciężej niż zwykle, swoje śniadanie ograniczyłem tylko do wyciągnięcia z lodówki jogurtu naturalnego, a poranne ćwiczenia dzisiaj to tylko mycie zębów. Leniwa niedziela. Na zewnątrz  też leniwie. Przede wszystkim chłodno i szaro. Słońce też jest leniwe. Próbuje chociaż na chwile wyjść zza chmur, ale nic z tego. Chmury dzisiaj są pełne wigoru przez co wygrywają w starciu słońce-chmury! Tylko ochota na pierogi z kurkami i szczypiorkiem nie może mi dać spokoju, nie jest tak leniwa jak ja i tak całe przedpołudnie spędzam w kuchni.


Potrzebujemy:
400g kurek
1-2 cebule
1 pęczek szczypioru
ciasto francuskie
(z lenistwa poszedłem na skróty, i skorzystałem z kiedyś kupionego gotowego ciasta, mimo wszystko w mniej leniwe dni polecam zrobienie własnego!)
1 żółtko
pieprz, sól


Sposób przygotowania:
Kurki należy dokładnie umyć pod wodą. Suszymy i drobno siekamy. Smażymy na maśle (ok. 5-8 minut) do wyparowania wody. Cebulę i szczypior kroimy na drobną kostkę i dodajemy do kurek (smażymy kolejne 2-3 minuty). Doprawiamy solą i pieprzem.

Ciasto francuskie rozwałkowujemy na posypanej mąką stolnicy. Wycinamy okrągłe placuszki (możemy użyć do tego szklanki). Nakładamy gotowy farsz na połowę placuszka i doklejamy drugą połową. Dociskamy palcami i za pomocą widelca robimy nakłucia przy brzegach.

Gotowe pierożki wykładamy na blachę, smarujemy roztrzepanym żółtkiem, i pieczemy w piekarniku w 180'C przez około 15-20 minut.



 Pierogi też miały być leniwe, a są z francuskie. Jak to Ktoś określił - idealne do piwa :-)
Smacznego.

środa, 29 sierpnia 2012

Shoarma z kurczaka w kremie szpinakowym.


Shoarma z kurczaka w kremie ze szpinaku chodzi za mną już od ostatniej wizyty Iwonki w Polsce. I w końcu zabrałem się za jej przygotowanie. 

Potrzebowałem tylko piersi z kurczaka i trochę przypraw (łyżeczka słodkiej papryki, łyżeczka curry, pół łyżeczki gałki muszkatołowej, jedną/trzecią łyżeczki imbiru w proszku, szczypta pieprzu cayenne, sól i pieprz). Oliwa z oliwek.

Na początku przygotowuję zalewę, czyli wszystkie przyprawy łączę ze sobą, po czym dodaje oliwę i mieszam. Mięso kroję w cienkie paseczki i obtaczam w zalewie. Odstawiam do lodówki na minimum 2 godziny. Po tym czasie smażę na patelni.

Gotową shoarmę podaję z ryżem, surówką z kapusty pekińskiej, gotowaną marchewką i kremem ze szpinaku, o którym możecie więcej przeczytać tutaj.

Jak widać kuchnia arabska nie jest aż tak skomplikowana. Prawda?

środa, 22 sierpnia 2012

Zupa/Krem z pomidorów i cebuli... na obiad.


Ostatnio bardzo chętnie przygotowuję tak zwane zupy/kremy. Jakiś czas temu udało mi się ugotować genialny krem ze szpinaku. Teraz zmagałem się z pomidorami i cebulą, która przy obieraniu i krojeniu nie była łaskawa dla moich oczu :).

Co potrzebujemy?
3-4 duże pomidory lub dwie puszki całych pomidorów,
2 cebule,
2-3 ząbki czosnku,
3 łyżki oliwy z oliwek,
1 łyżka mąki,
litr bulionu warzywnego,
sól, pieprz
(mnie pokusiło aby dodać zielone ostre papryczki - błąd! smok wawelski byłby zachwycony)

Jak zrobić?
Drobno pokrojoną cebulę zeszklić na oliwie. Dodać mąkę, przemieszać i zalać bulionem. Gotować na wolnym ogniu. Przez 15 minut poddusić pomidory z pokrojonym czosnkiem, po czym dodać do zupy i gotować jeszcze przez kilkanaście minut. Zmiksować zupę na krem.


---
W przepisie ominąłem dodane przeze mnie papryczki. Uważam, że bez nich krem byłby o niebo lepszy!
Pozdrawiam i życzę smacznego. Przemo.

piątek, 17 sierpnia 2012

Penne ze szpinakiem i tuńczykiem.



Jestem! Nie lubię wakacji, właśnie dlatego że to właśnie wtedy mam najmniej czasu. Ciągle w ruchu. Zawsze coś, gdzieś, i z kimś. I właśnie wtedy zaniedbuje takie rzeczy jak blog! Ale to nie oznacza, że przez ten czas nie gotowałem. Aparat nie zawsze był pod ręką, albo po prostu zanim wziąłem się za fotografowanie na talerzu pozostawały tylko okruszki. Na przykład moje ulubione ciasto marchewkowe, które już dwukrotnie uciekło przed migawką aparatu. Ale w zamian jest dużo spotkań z Przyjaciółmi, wypady nad morze, kilometry przejechane na rowerze i rolkach. I wiele innych fajnych rzeczy, które serwują nam wakacje. Jest też sporo czasu na leniuchowanie. Spanie do późna (oczywiście, kiedy praca nie depcze po piętach), siedzenie do późna w nocy. I chyba czas skończyć z takim małym letnim leniuchowaniem, i nadrobić zaległości. Bo jeszcze wiele książek do przeczytania, płyt do posłuchania, filmów do obejrzenia, a przede wszystkim przepisów do wypróbowania! Na sam początek wybrałem prosty i szybki przepis, który zadowoli nasz głód po ciągnących się godzinach w pracy. Penne ze szpinakiem i tuńczykiem.

Co potrzebujemy?
- makaron penne,
- 300 g szpinaku,
- puszka tuńczyka w sosie własnym,
- 3 łyżki oliwy z oliwek,
- ząbek czosnku,
- przyprawy (sól, pieprz, etc...).

Wykonanie jest dziecinnie proste! Makaron gotujemy al dente według wskazówek podanych na opakowaniu. W czasie kiedy makaron "dochodzi do siebie" w garnku, rozgrzewamy oliwę na patelni, dodajemy pokrojony lub przeciśnięty przez praskę czosnek i wrzucamy szpinak. Mieszamy tak długo, aż całkowicie odparuje. Tuńczyka odcedzamy od sosu i dokładamy do gotowego szpinaku. Mieszamy i doprawiamy do smaku.
Penne podawać możemy na co najmniej dwa sposoby. Pierwszy - mieszając makaron razem ze szpinakiem i tuńczykiem. Drugi - nakładając szpinak i tuńczyka na makaron. Całość posypując startym parmezanem, którego niestety dzisiaj nie miałem pod ręką. Ja, zdecydowanie wolę ten drugi sposób.


czwartek, 26 lipca 2012

Zupa/krem szpinakowy.



 Witam bardzo serdecznie :)

W upalny dzień jak ten, za nic nie chce się przesiadywać w kuchni. Ale kilka dni temu moje podniebienie zasmakowało genialnej zupy/kremu z pomidorów i brokułów, i postanowiłem podobną zupę/krem zrobić. Tylko że ze szpinaku.

Oto składniki jakich potrzebujemy:
450g szpinaku (jeżeli używamy mrożonego) / 750g jeśli uda nam się zdobyć świeży szpinak (!!!)
1 cebula
3 ząbki czosnku
500 ml bulionu
1 łyżka soku z cytryny
2 łyżki masła
przyprawy (do smaku - kto co lubi :))




Jak zrobić?
Masło rozpuszczamy w garnku. Szklimy w nim drobno posiekaną cebulę i rozgniecione ząbki czosnku. Dodajemy szpinak. Dusimy warzywa kilka minut na wolnym ogniu, a następnie zalewamy bulionem. Doprowadzamy do wrzenia i miksujemy blenderem. Doprawiamy sokiem z cytryny lub innymi przyprawami..

P.s. Zupę/krem podawać z grzankami, lub jako sos na przykład do kurczaka :-)

środa, 18 lipca 2012

JAMIE OLIVER, LEKCJA 2 - PO PROSTU MIELONE: Mielona wołowina w cieście francuskim..


Kolejny przepis, z książki "Każdy może gotować", jaki wybrałem to mielona wołowina w cieście francuskim, z działu /po prostu mielone/. Wydawało mi się, że jest to dziecinnie prosty przepis, ale już na samym początku miałem problem ze zdobyciem mielonej wołowiny! Aaaaa.....



Do przygotowania potrzebujemy:
1 średnia cebula
1 marchewka
1 łodyga selera naciowego
1 ziemniak
2 ząbki czosnku
2 duże pieczarki
oliwa
4 gałązki świeżego rozmarynu (dałem szczyptę zmielonego, w proszku)
duża garść zielonego groszku (może być zielony)
1 duże jajko
500g mięsa wołowego
sól, pieprz
mąka (zwykła, do oprószenia)
500g ciasta fransuskiego.


Jak zrobić?
1. Piekarnik rozgrzewamy do 180'C.
2. Obieramy i kroimy cebulę, marchewkę, seler i ziemniaka w centymetrowe kostki.
3. Czosnek trzemy na drobno.
4. Pieczarki oczyszczamy, i grubo kroimy, tak aby były mniej więcej tej samej wielkości co pozostałe warzywa.
5. Na dużą patelnię wlewamy oliwę. Wrzucamy na nią wszystkie warzywa i grzyby. Całość posypujemy rozmarynem.
6. Smaż i mieszaj około 8 minut, aż warzywa będą miękkie i lekko się zarumienią.
7. Następnie dodajemy garść zielonego groszku i smażymy kolejną minutę.
8. Warzywa przekładamy do dużej miski i pozostawiamy do ostudzenia.
9. Jajko wbij do filiżanki i rozbełtaj.
10. Do miski w której znajdują się warzywa, dodaj mięso, sporą szczyptę soli i pieprzu oraz połowę ubitego jajka.
11. Czystymi dłońmi ugnieć i wymieszaj całość.

Farsz z mięsa i warzyw gotowy. Teraz to wszystko zawijamy w ciasto francuskie, tak aby otrzymać równy, długi kształt kiełbasy. Wierzch smarujemy ubitym jajkiem. Pamiętaj, aby dokładnie zawinąć mięso w ciasto, ścisnąć końcówki, wtedy mięso nie będzie się "wychodzić" z ciasta. Pieczemy przez około godzinę w rozgrzanym do 180'C piekarniku (aż uzyska złocisty kolor).



Gotowe mięso w cieście kroimy na mniejsze porcje. Dobrze smakuje z gotowanymi na parze warzywami, puree ziemniaczanym lub po prostu z sosami.
Smacznego.

poniedziałek, 16 lipca 2012

Uwielbiam sałatki.



Uwielbiam sałatki - wszystkie, bez względu na to z czym są zrobione, i jak długo się je robi. Po prostu je lubię!. Zaglądam dzisiaj do lodówki i widzę błagające już o litość (o zjedzenie) resztki sera typu feta, kilka oliwek czarnych i zielonych, i filet z piersi kurczaka. Pierwsza myśl: NO TO SAŁATKA - szybko wyskoczę tylko po sałatę, kilka rzodkiewek i pomidory.
Mój "szybki skok" do hipermarketu siatką pełną pomidorów, rzodkiewek, limonek, cukinii i litrami wody <- w sam raz na upalne dni :)


Co potrzebujemy?

- kilka liści sałaty lodowej
- 3-4 rzodkiewki
- 1 pomidor
- kilka oliwek (zielonych i czarnych)
- garść kukurydzy
- 300g piersi z kurczaka
- ser typu feta
- przyprawy (według uznania)
- oliwa z oliwek


Jak zrobić?

Umyte i osuszone liście sałaty rozerwać na kawałki i wrzucić do miski. Następnie wrzucam poszatkowaną rzodkiewkę, pokrojonego w kostkę pomidora i garść kukurydzy.
Pierś z kurczaka kroimy na drobne kawałki po czym obtaczamy je w przyprawach. Ja lubię kurczaka obtoczonego ziołami prowansalskimi i ostrą papryką. Doprawionego kurczaka smażymy na patelni z rozgrzaną oliwą z oliwek. W tym czasie dzielę oliwki na połówki i rozsypuje po sałatce. Tak samo postępuję na koniec z usmażonym kurczakiem i pokrojoną w kostkę fetą.





Sałatkę najlepiej podawać z bagietką lub chlebem razowym. Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć wszystkim smacznego i przeprosić za jakość zdjęć. Zmuszony byłem zrobić je telefonem komórkowym.
Pozdrawiam. Przemo.

czwartek, 19 kwietnia 2012

Pizza z salami, raz!


PIZZA Z SALAMI


Ciasto:
450 g mąki
0,5 szklanki mleka
0,5 szklanki wody
szczypta soli
3 łyżki oliwy lub oleju

Sos:
90 g przecieru pomidorowego
zioła prowansalskie

Farsz:
250 dk pokrojonego salami
mała cebula
20 dk pieczarek
300 dk sera żółtego

ketchup / sos czosnkowy











 Jak zrobić?
Do mąki dodajemy sól i rozdrobnione drożdże. Mleko i wodę należy złączyć w jednym garnuszku. Do ciasta dolewamy oliwę z oliwek, dodajemy rozcieńczone mleko i zagniatamy ciasto. Ciasto wyrabiamy około 15 minut. W trakcie wyrabiania ciasta dolewamy mleko z wodą. Po około 15 minutach odstawiamy ciasto w ciepłe miejsce, aż do wyrośnięcia.


Blachę do pieczenia smarujemy tłuszczem. Na nim rozwałkowujemy ciasto i nakłuwamy widelcem. Nakładamy koncentrat pomidorowy albo sos pomidorowy, kawałki salami, pieczarek i posypujemy startym serem. Nastawiamy piekarnik na 220 stopni C.
Blachę wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy ok. 25 minut.




 Pamiętajmy, żeby blachy nie umieszczać w piekarniku zbyt wysoko, ponieważ istnieje ryzyko spalenia się góry! Ja, z pewnością to zapamiętam! :)

Smacznego.

piątek, 24 lutego 2012

Paluszki rybne z brokułami i marchewką.


Dzieciństwo to chyba taki okres w życiu każdego mężczyzny, kiedy nienawidzi się warzyw. Nie raz pamiętam, jak chowałem gotowaną marchewkę czy groszek do kieszeni. Wy też tak robiliście, prawda? :-))) . 
Zawsze kiedy o tym myślę pojawia się na twarzy wielki uśmiech. Dlaczego? Bo teraz mogę wcinać warzywa garściami. Serio, serio. Stąd pomysł na dzisiejszy, bogaty w witaminy obiad. Paluszki rybne z brokułami i marchewką.
Szybko, łatwo, tanio i smacznie!


Co potrzebujemy?
400 g brokuł, 3-4 średniej wielkości marchewki, paluszki rybne (wedle apetytu).

Jak zrobić.

1. Brokuł.
Brokuły należy umyć pod bieżącą wodą, po czym przekładamy je do miski. Ja gotuję brokuły w całości. Wrzucam je po prostu różyczkami do dołu do garnka gotującej wody. Przyprawiam i tak gotuję około 10 minut.

2. Marchew.
Marchewkę najpierw myjemy, obieramy i kroimy w kostkę. Wrzucamy wszystko do garnka i zalewamy wodą - tak, aby warzywa były przykryte. Wodę doprawiamy solą i gotujemy (aż będzie miękka), a część wody wyparuje.
Można dodać mąkę lub bułkę tartą do zagęszczenia. :-)


3. Paluszki rybne.
Brak czasu nie pozwolił mi na zrobienie swoich, dlatego je po prostu kupiłem. Rozgrzaną patelnię polałem oliwą. Następnie wrzuciłem kilka paluszków rybnych i smażyłem ok. 5-8 min :-)



I gotowe! Najlepiej smakuje z różowym winem !!! :)