Nie wyspałem się! I całe to moje „nie-wyspanie-się” zganiam na Panią Grzegorzewską. Fakt, winy mógłbym też doszukiwać się po mojej stronie, bo przecież mogłem zacząć „Grób” o wiele wcześniej, i powinienem też wiedzieć (w końcu czytam książki nie od dziś), że każda dobra (podkreślam) książka wciąga, i nie daje się jej odłożyć po jednym rozdziale.
Bohaterką „Grobu” jest Julia. Julia Dobrowolska. Blond włosa detektyw z blizną na twarzy. Jest też Aaron Goldenthal. Biseksualny inspektor, były kochanek Dobrowolskiej, którego poznała próbując rozwiązać swoją pierwszą poważną zagadkę - Żniwiarza. No i w końcu jest genialna kryminalna zagadka, poobijane mordy, trochę wódki, nadprogramowo wypalone djarumy, i Kraków który już nigdy nie będzie taki sam.
Nastawcie ekspres, zaparzcie kubek porządnej, mocnej kawy i do czytania!
Gaja Grzegorzewska, Grób, EMG, Kraków 2012, s.325
Ciekawe... na pewno po nią sięgnę :)
OdpowiedzUsuńKoniecznie! Ale proponuję zacząć od pierwszej książki Gaji, potem następną i następną, aż w końcu dotrzesz do "Grobu".:)))
UsuńDzięki za radę, nie znałam tej autorki wcześniej :) Ja ostatnio zakochałam się w Tess Gerritsen - literatura niezbyt skomplikowana, ale bardzo wciągająca.
Usuń